Europa
Samochodem, samolotem, motocyklem czy statkiem - tu przeczytacie o naszych wyprawach po Europie
-
Oslo, wcale nie taki nieoczywisty kierunek
Kiedy okazało się, że mamy wolny weekend i dodatkowy dzień w zapasie postanowiliśmy poświęcić ten czas, na całkiem nieoczywisty dla nas kierunek – Oslo. Do tej pory naszym wyborem były zawsze południowe kraje Europy, więc tym bardziej byłam ciekawa tego co…
-
Rowerem wokół Balatonu
Długi czerwcowy weekend zapowiadał się bardzo obiecująco. Jeszcze późną zimą czy też wczesną wiosną, zmęczeni covidowymi ograniczeniami przez ostatnie dwa lata postanowiliśmy zrealizować wcześniej nie dokończoną podróż rowerem wokół Balatonu. Zaprosiliśmy do tej zabawy naszych, znanych już też na tym blogu,…
-
Tave Kosi (Elbasani) z samego źródła
Będąc w Kosowie, a dokładnie w Prisztinie podczas jednej z naszych motocyklowych wypraw udało mi się zdobyć przepis na Tave Kosi ( zwanego też Elbasani ) u samego źródła. O tym jak przebiegała nasza wizyta w tej najmłodszej stolicy i co…
-
S jak Sycylia i S jak Sylwester, czyli plaża, słońce, wino i powitanie Nowego Roku.
W tym roku, uznaliśmy, że plaża, słonce i wino to najlepszy pomysł na powitanie Nowego Roku. Po średnio świątecznym klimacie w kwestii pogody, który jak ostatnimi czasy często bywa, zafundował nam kupę bożonarodzeniowego błota i deszczu. Uznaliśmy, że zamiast na próżno…
-
Lwów -kilka wolnych dni w listopadzie
Planując spędzenie kilku wolnych dni w listopadzie tym razem wybór padł na Lwów. Podobnie jak wiosną i tym razem w składzie powiększonym o ulubionych kompanów do podróżowania – Anię i Mariusza. Zdecydowaliśmy, że wyruszymy środowym popołudniem by mieć pełne cztery dni…
-
Kto zna miasto bardziej rozrywkowe niż Lwów?
Z pozoru pytanie może brzmieć trochę zaczepnie – Kto zna miasto bardziej rozrywkowe niż Lwów? Ale po spędzeniu kilku dni spokojnie podejmuję wyzwanie. Czy ktoś może obalić tą tezę? Czy zna lub wie o innym nagromadzeniu miejsc z takim pomysłem i…
-
Dzień 23-25 czyli pożegnanie Rumunii oraz jak balują słowaccy górale-rockmeni…
Końcowe dwa dni wakacji minęły nam na pożegnaniu Rumunii i doświadczeniu jak balują słowaccy górale-rockmeni. Po przejechaniu ostatniego zaplanowanego etapu – Transalpiny zaczęliśmy już drogę powrotną do domu. Jednak aby nie zmarnować żadnego kilometra konsekwentnie wybieraliśmy trasy nie najkrótsze ale za…
-
Dzień 20-22 czyli jak to będzie z tym wjazdem do Serbii z Kosowa oraz na skróty dalej ale ciekawiej
Kolejny dzień zapowiadał się pełen obaw, jak to będzie z wjazdem do Serbii od strony Kosowa? Chcąc nie chcąc najkrótsza droga do Rumunii prowadzi przez ten piękny kraj. Co prawda mieliśmy w planie tylko tranzyt, ale nadal trzeba mieć na uwadze…