Nowy Jork

Tarasy widokowe w Nowym Jorku

W tym poście opowiem o wszystkich ciekawych i wartych odwiedzenia tarasach widokowych w Nowym Jorku. Na obecną chwilę jest ich 6 najważniejszych, ale to się na pewno wkrótce zmieni, bo nowe wciąż są w budowie. W każdej nazwie zawarte są odnośniki do strony obiektu, można więc od razu sprawdzić aktualne ceny biletów. Wszystkie poza Summitem są też dostępne w różnych passach, które najlepiej zakupić do zwiedzania miasta. O tym jakie są w ofercie i który wybrać przeczytacie w „Przydatne informacje i wskazówki”.

Zaznaczam, że to moje subiektywne zdanie i ocena jeżeli chodzi o walory i wrażenia. Z pewnością ktoś inny będzie miał inne odczucia estetyczne natomiast moja lista wygląda następująco:

Summit One Vanderbilt

Summit One Vanderbilt to pierwszy scyscrapper jaki odwiedziliśmy. I nie wiem czy to efekt pierwszeństwa, ale na mnie zrobił największe wrażenie. Może dlatego, że to coś więcej niż tylko taras widokowy. To doświadczenie, które sprawia, że człowiek czuje się zanurzony w srebrzysto szklanej przestrzeni. Odbija się w niej, doświadcza z różnej perspektywy i staje się jej integralną częścią. Poza tym, że Summit zapewnia panoramę całego miasta na wysokości 300 m, dodatkowo jest to przeżycie artystyczno zmysłowe. Jest podzielony na trzy etapy i każdy jest diametralnie inny.

Pierwszy to „Air” poziom składający się lustrzanych powierzchni oraz szklanej podłogi, które wspólnie tworzą kompletnie surrealistyczną rzeczywistość. Miliony odbić i złudzeń optycznych powodują, że nieskończoność jest bardziej namacalna niż kiedykolwiek. Właściwie to można ulec iluzji  zanurzenia w jakiejś tkance i połączenia nią. 

Drugim z nich jest „Levitation”, również zapierające dech wrażenie unoszenia się nad miejską przestrzenią, za sprawą szklanych platform wysuniętych poza fasadę budynku. Można z nich spoglądać bezpośrednio na ulice Manhattanu. Powoduje, że chwilami kolana stają się betonowe a świadomość wysokości i bezmiaru wokół jest porażająca. 

Trzeci to ”Affinity”– dziesiątki wielkich lustrzanych kul unoszonych w powietrzu za pomocą nawiewu oraz bawiących się nimi odwiedzających. To iście bajkowe przeżycie, kiedy w sferycznych kształtach odbijają się wszystko co znajduje się w pomieszczeniu oraz promienie światła słonecznego wpadające przez gigantyczne okna. Trochę jakby księżycowe banki mydlane wypełniły świat, uzupełniały i tak bogatą już przestrzeń. 

Na uwagę zasługuje też winda wioząca na szczyt budynku. Również pełna jest luster i szkła co wprowadza od samego początku iluzję zanurzania się w rzeczywistość. 

Summit to poza spektakularnym widokiem na min. Central Park, Empire State Building, Times Square i rzeki Husdon oraz East River również wielowymiarowe przeżycie łączące sztukę, design i technologię cyfrową. Zarówno w dzień jak i w nocy. My byliśmy tam po południu, ale wyobrażam sobie jaką wartością dodaną do tego tańca zmysłów są światła NYC.

One World Observatory

One World Observatory to taras, który znajduje się na szczycie One World Trade Center. Nazywany jest również „Freedom Tower” i jest największym hołdem dla pamięci ofiar ataków z 11 września. Zapewnia widok na okoliczne dzielnice, Statuę Wolności czy Empire State Building. Natomiast przy dobrej widoczności można zobaczyć również sąsiednie stany – New Jersey, Connecticut a nawet Atlantyk. 

Tu mieści się też niezła gratka dla odważnych. A już na pewno tych, którzy nie borykają się z lękiem wysokości. Sky Portal, czyli szklany panel na podłodze, przez który widać ruch uliczny z wysokości 100 piętra. 

Ma 1776 stóp wysokości i ta liczba nie jest przypadkowa. To nawiązanie do roku 1776 kiedy podpisano Deklarację Niepodległości USA. Biorąc pod uwagę okoliczności powstania OWTC to tylko wzmacnia przesłanie dotyczące wolności, niezłomności i odrodzenia kraju po każdej, nawet największej tragedii. 

Jest obecnie najwyższą konstrukcją na Manhattanie i przewyższył nawet Empire State Building.

Empire State Building              

Empire State Building to zdecydowanie najbardziej rozpoznawalny symbol Nowego Jorku oraz ikona amerykańskiego ducha innowacji, technik konstrukcyjnych ale również optymizmu i determinacji. Został ukończony w czasie Wielkiego Kryzysu co tylko podkreśla, że każdy amerykański sen ma szansę się ziścić. Szczególnie jeżeli wziąć pod uwagę tempo budowy. Powstał w rekordowym czasie – zaledwie 13 miesięcy co znaczy że jednego dnia wznoszono jedno piętro. W chwili ukończenia do 1971 roku był najwyższym budynkiem na świecie. A potem zastąpili go koledzy z dzielnicy czyli World Trade Center. Jego najbardziej rozpoznawalnym elementem jest iglica, oświetlana w odpowiedniej kolorystyce w zależności  świąt, wydarzeń sportowych czy kampanii społecznych.

Budynek jest oczywiście gwiazdą wielu produkcji filmowych począwszy od pierwszej produkcji „King-Konga” z 1933 roku pojawił się też w takich filmach jak „Bezsenność w Seattle”, „Spider-Man” czy klasyku „Niezapomniany Romans” albo kreskówce „Madagaskar”.

The Edge

The Edge, ten znajdujący się  w nowoczesnym kompleksie „Hudson Yards” taras widokowy pozwala na oglądanie miasta z zupełnie innej perspektywy. Zdecydowanie wyróżnia go szklana podłoga, która pozwala spojrzeć na ulice z wysokości 335 metrów. Dodatkowo nachylone przeźroczyste panele, które zapewniają panoramę na 360 stopni  sprawiają, że jest to jedno z bardziej ekscytujących przeżyć widokowych na wysokości. Można poddać się wrażeniu jakby cała bryła lewitowała nad metropolią. 

Jakby komuś wrażeń było mało, dla poszukiwaczy większej adrenaliny dostępny jest „City Climb” czyli możliwość wspięcia się po zewnętrznej konstrukcji budynku, oczywiście uprzednio przypinając się odpowiednimi linami i przy asyście przewodnika.

Top of the Rock

Top of the Rock to platforma, która również oferuje widok 360 stopni. Składa się z trzech poziomów. Na pierwszym jest siatka ochronna, dzięki której można zrobić zdjęcia, drugi jest częściowo przeszklony a trzeci najwyższy jest całkiem otwartą przestrzenią. Jego lokalizacja zapewnia wyjątkowy widok na Central Park, właściwie widać go jak na dłoni. Pozostałe tarasy, że względu na lokalizację nie dają takiej możliwości. Z kolei zimą pozwala podziwiać jedną z najbardziej znanych na świecie choinek na Rockefeller Center.

The Vessel

The Vessel wygląda jak plaster miodu wyjęty z ula. W rzeczywistości jest to interaktywna rzeźba składająca się z 154 połączonych klatek schodowych, otoczona drapaczami chmur z każdej strony. Jak na punkt widokowy nie jest zbyt wysoki, ma tylko 46 metrów czyli 16 pięter. Wrażenie jakie robi z zewnątrz jest niesamowite zwłaszcza w słoneczne dni, to za sprawą elewacji pokrytej polerowaną miedzią. Na tle błękitno srebrnych wieżowców mieniący się czerwienią i brązem Vessel wygląda jak płomień rozpalający tą chłodną przestrzeń. Niestety podczas naszego pobytu można było go podziwiać tylko z zewnątrz. Z powodu serii tragicznych incydentów związanych z bezpieczeństwem wejście na schody zostało zamknięte dla zwiedzających. Ale źródła donoszą, że po zrewidowaniu zagrożeń i poprawie bezpieczeństwa ma ponownie zostać otwarty późną jesienią 2024.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *