Nowy Jork

Nowojorskie Mosty

Nowojorskie mosty to kolejny element zasługujący na osobne potraktowanie. Jest ich wszystkich w sumie 13. Niektóre przebiegają w tunelach. Większość powstała na przełomie XIX i XX w. co pokazuje jak pionierskie i postępowe były to przedsięwzięcia jak na tamten czas. Natomiast w tym poście skupię się na tych najważniejszych z punktu widzenia turysty. 

Brooklyn Bridge

Brooklyn Bridge to jeden z najstarszych w USA  i najbardziej rozpoznawalny most wiszący. Otwarty w 1883 roku łączy Manhattan z Brooklynem, liczy 1,8 km i w chwili ukończenia był również najdłuższym. Pierwszy, który połączył te dzielnice co znacznie wpłynęło na ich rozwój i komunikację. Z każdej strony do wejścia zapraszają dwie wieże z granitu i betonu a między nimi rozpięte są stalowe liny nośne. W czasie jego powstania takie rozwiązanie konstrukcyjne było bardzo nowatorską metodą i przełomem w dziedzinie inżynierii. Stał się pierwowzorem dla innych mostów budowanych później. 

Na początku można było przemierzyć go tylko konno ale w wyniku rozwoju motoryzacji dzisiaj posiada sześć pasów ruchu, ścieżki rowerowe i chodniki dla pieszych. Bez względu na porę dnia oferuje niezapomniany widok na każdą z dzielnic. Wystające ponad lustro wody dwie 84 metrowe wieże czynią go najwyższym w mieście.

 Brooklym Bridge jest jedną z ikon Nowego Jorku a dodatkowo symbolicznym połączeniem wyspy Manhattan z lądową częścią miasta. Jego wybudowanie było przełomowe dla mieszkańców i transportu. W ogromnej mierze wpłynął na rozwój handlu, inwestycji oraz dzielnic mieszkalnych. 

Wcześniej by dostać się na wyspę możliwe były przeprawy promowe i transport konny. Jednak bardzo czasochłonne i zależne od pogody. Powstanie mostu miało fundamentalne znaczenie dla mieszkańców w zakresie mobilności, ale nie tylko. Bardzo szybko stał się ogromną atrakcją turystyczną. Przyciąga miliony zarówno ze względu na swój urok jak i na oszałamiający widok. Zarówno panorama Manhattanu jak i Brooklynu zachwycają i to bez względu na porę dnia czy noc.

W pełnym słońcu szklane budynki srebrzą się na tle lazurowego nieba. Przy bezwietrznej pogodzie East River czuje się w obowiązku dodać jeszcze blasku i wiernie odbija w lustrze wody ten obraz. Chwilami gładką toń przecinają promy wycieczkowe, wtedy wszystko kołysze się i mieni.  Kiedy słońce zaczyna zachodzić szklane budowle ustępują miejsca stalowym linom i wieżom, które cieniem kładą się na rzece tworząc nową scenerię. Ciepłe pomarańczowe refleksy znikającego za horyzontem słońca tworzą fioletowo purpurową poświatę i powoli kończy się dzień. Miasto zaczyna się mienić i migotać milionem kolorowych świateł. Kiedy zapada zmrok robi się intymnie i magicznie. 

Ileż wyznań miłości, deklaracji uczuć czy oświadczyn tam miało miejsce trudno by zliczyć ale faktem jest, że zarówno w kinematografii jak i w rzeczywistości to jedno z bardziej romantycznych miejsc. 

Williamsburg Bridge

Williamsburg Bridge otwarto w 1903 r. Drugi po swoim poprzedniku i od razu zdetronizował go w długości o jakieś 400 m. Pierwotnie nazywał się „East River Bridge” ale potem nazwa zastała zmieniona aby lepiej oddać jego położenie i rolę jaką pełni. Od początku celem jego budowy było odciążenie Brooklyn Bridge i usprawnienie transportu między dwiema dzielnicami. W chwili otwarcia był wiszącą konstrukcją o największej rozpiętości na świecie.

Postrzegany jest za najbardziej ‚industrialny’ ze względu na to, że prawie pozbawiono go elementów dekoracyjnych.  Dodaje mu to charakterystycznego, surowego klimatu.  Był pierwszym, na którym ułożono tory kolejowe i umożliwiał przejazd zarówno samochodów jak i metra.  Od początku budowany był z myślą o rozwoju w przyszłości. Na przykład możliwość dodania kolejnych torów dla pociągów i ruchu kołowego. Poza transportem zmotoryzowanym posiada też ścieżki rowerowe i piesze.

Z racji mniejszej popularności nie jest tak zatłoczony jak Brooklyn Bridge i cieszy się coraz większą popularnością wśród nowojorskich rowerzystów i spacerowiczów, którzy szukają mnie zatłoczonych dróg. Oczywiście i tu rozciąga się oszałamiająca panorama Manhattanu z jednej strony a z drugiej widać unikalny  klimat Williamsburg na Brooklynie. 

Obszar wokół mostu przeszedł ogromną rewitalizację co wpłynęło na rozwój dzielnicy i przyczyniło do tego, że Brooklyn staje się coraz bardziej modną i medialną częścią NY. Sam most też zyskał popularność w sztuce wizualnej i fotografii. Bardzo różny od Brooklińskiego przyciąga fotografów i malarzy by uwiecznić jego industrialny charakter i unikalną formę. Zresztą jego architektura jest sama w sobie elementem sztuki. Połączenie  historycznych wpływów jakimi są gotyckie wieże z potężną konstrukcją stalową dają wyraz temu jak amerykańscy inżynierowie zgrabnie łączyli funkcjonalność z estetyką. Często pojawia się też w filmach, teledyskach lub kampaniach reklamowych.  Przedstawia Nowy Jork jako symbol kontrastów, przemian i różnorodności. Jego wizerunek w swoich clipach wykorzystali min. Jay-Z, Goo Goo Dolls czy LCD Soundsystem.
W historii bywał też miejscem protestów i wyrazów sprzeciwu wobec politycznych napięć. W 2003 roku tysiące nowojorczyków przeszło przez most by wyrazić swój opór wobec wojny w Iraku. 

Williamsburg Bridge jest nie tylko elementem infrastruktury ale również symbolem kulturowym o społecznym i artystycznym znaczeniu. Uczestniczy, jak wiele innych miejsc, w odzwierciedlaniu historycznych i społecznych przemian miasta na przestrzeni lat.  

Manhattan Bridge

Manhattan Bridge – jeden z czterech mostów łączących Manhattan z Brooklynem. Zawieszony nad rzeką East River jest z pewnością mniej znany i medialny niż Brooklym Bridge ale równie ważny dla ruchu miejskiego. Można go pokonać zarówno samochodem lub metrem jak i pieszo czy rowerem na wyznaczonej ścieżce. 

Podobnie jak tamten oferuje ikoniczny widok na dolny Manhattan a do tego jeszcze pozwala podziwiać Brooklyn Bridge w pełnej okazałości. Przemierzając go można dojść bezpośrednio do Dumbo. Jednak przeprawa pieszo moim zdaniem jest bardzo niekomfortowa i wymagająca. Ze względu na to, że środkiem mostu biegną 4 linie metra – B,D, N i Q. Kiedy przejeżdzają, a dzieje się to z częstotliwością co kilka minut hałas jest taki, że własnych myśli nie słychać. Do tego dochodzi drżenie mostu. Przyznam, że będąc na środku, kilkadziesiąt metrów nad East River nie wiem co bardziej się trzęsło, betonowy chodnik pode mną czy moje własne kolana. Emocji dodaje  rozciągnięta na całej długości stalowa siatka przyczepiona do barierek. Zapewne jednym z powodów jest uniemożliwienie ewentualnego skoku do wody tym, którzy uznali, że ten świat przestał im się podobać. Wszystko to sprawia, że adrenalina mocno daje o sobie znać a przeżycie jest rodem z filmów Hitchcocka.

Widok rekompensuje te emocje bo właściwie nie można przestać się gapić na rozświetlony NYC. Wybrałyśmy się tam po zmroku więc na naszych oczach wieczór nad miastem pokazywał swoje najpiękniejsze oblicze. Majestatyczny Brooklyn Bridge jaśniał na tle granatowego nieba a czarne stalowe liny przecinały gładką powierzchnię chmur. Mrugająca panorama przetykana strzelistymi wieżowcami sprawiała wrażenie jakby nie miała końca. Nad wszystkim górował One World Trade Center strzelając głęboko w przestrzeń dwa potężne snopy białego światła. Tym samym nie pozwala zapomnieć o dwóch bliźniaczych wieżach WTC, i co się z nimi stało. Siła i biel tych świateł symbolicznie odzwierciedla niezłomność i determinację mieszkańców oraz fakt, że nie ma takiej rzeczy, która ich złamie. Czarną toń rzeki od czasu do czasu przecinały malutkie z tej wysokości statki. Jak rozświetlone ważki dzieliły tą gładką powłokę tworząc sieć splątanych wzorów. 

Spacer przez Manhattan Bridge, szczególnie wieczorem to z pewnością magiczne doświadczenie. Nie mniej dla mnie jednorazowe. Zgrzyt i huk przejeżdzających pociągów a do tego trzęsąca się struktura pod nogami sprawia, że byłam, przeszłam ale za następny raz dziękuję bardzo. 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *